Limeryki

Limeryk to krótki, żartobliwy wierszyk, „trochę zwariowany, lecz zarazem całkiowicie zdyscyplinowany”. Często jego treść jest związana z jakąś osobą lub miejscowością.

Limeryk ma ściśle określoną budowę:

– składa się z 5 wersów,

– pierwszy wers rymuje się z drugim i piątym, a trzeci – z czwartym,

– trzeci i czwarty wers są zazwyczaj krótsze od pozostałych,

– pierwszy wers najczęściej kończy się nazwą miejscowości,

– ostatni wers przynosi nieoczekiwaną, humorystyczną puentę.

Oto pierwsze limeryki naszych Szóstoklasistów. Zachęcamy do lektury.

 

Malwina Serafin  „Limeryk”

Limeryki to bezsensowne wierszyki.

Takie, że może je układać nawet Myszka Miki.

Więc układam je dziś,

Bo są jak wesoły miś.

Limeryki to krótkie wierszyki.

 

Alicja Bednarz

W pewnym mieście Lubaczowie

Na łące siedzieli dwaj panowie.

Siedząc tak palili fajki

I opowiadali śmieszne bajki,

Gdy spostrzegli, że siedzą w rowie.

 

W naszej stolicy zwanej Warszawa

Stała na ławie mała kawa.

Myśląc sobie o swym życiu ciężkim,

Spostrzegła, że chce myśleć o czymś głębszym.

Myślała, że jej szklanka jest dziurawa.

 

 

Szedł Mateusz po Wietlinie,

Spotkał na drodze świnię.

Zachrumkała: „Chrum, chrum”.

Mateusz zrobił „bum”

I oglądał film w kinie.

 

Karolina Kiełbowicz „Panna”

Była raz sobie panna,

Która miała stos siana.

A z tym sianem było tak,

Że przez nie tylko gdakała

I ciągle płakała, bo szczęścia nie miała.

 

 

Julia Salamon

Pewien Janek z Barcelony

Wciąż po szkole był zmęczony.

W pewien ranek przyszła myśl,

INKĘ  rano wypić dziś.

Cały dzień był pobudzony.

 

Katarzyna Kraus „Mrowisko-boisko”

Chłopcy w drodze do domu zobaczyli mrowisko,

A w tym mrowisku mrówki paliły ognisko.

W mrowisku mrówek sto chyba,

Aż tu nagle wiatr się zrywa.

Chłopcy grali na boisku, na którym mrówki paliły ognisko.

 

Martyna Popowicz

Pewien człowiek z Wietlina

Złowił wielkiego rekina.

Był duży, ogromny,

A zwał się Reksowny.

Taki zdolny był ten człowiek z Wietlina.

 

Kornel Sidorski  „Kotek”

Żył sobie pewien kotek.

Chciał sobie wskoczyć na płotek.

A nad płotem był młot.

Kot wykonał skok

I przywalił mu młotek.

 

Maciej Kamiński „Limeryk”

Idzie Andżelika polną drogą.

Naprzeciw jej wychodzi Paskuda  z pustą głową.

Porozmawiali i pośmiali

I za rękę się trzymali.

Śmiała się Paskuda  z pustą głową.

 

Mateusz Dublanica

Idzie babcia do kościoła.

Mówiąc : „Daj mi, Boże, jeszcze zdrowia”.

Pomodliła się serdecznie

Za swoje wnuki i teście,

Aż ją rozbolała głowa.

 

Konrad Olech

Idzie pastuszka przez Jedynkę.

Napotkała rudą dziewczynkę.

Pogłaskała baranka,

Wzięła go na kolanka.

I wróciła na Jedynkę.

 

Wszystkim „ młodym poetom” dziękujemy i gratulujemy. Zachęcamy do rozwijania talentów literackich.